Porady on-line

Zapisz się na porady on-line i porozmawiaj z nami bez
wychodzenia z domu.

Psychologia

Zrozumieć czy pokonać lęk?

Zrozumieć czy pokonać lęk?

 

Lęk nie zawsze wygląda tak, jak myślisz. O tym, dlaczego nie da się go po prostu „wyłączyć” … Każdy z nas czegoś się boi. Egzaminu, ważnej rozmowy, wizyty u lekarza czy telefonu z nieznanego numeru. Strach jest naturalną reakcją organizmu i w wielu sytuacjach pomaga nam zadbać o swoje bezpieczeństwo. Lęk jest jednak czymś trochę innym. Może pojawić się wtedy, kiedy realnego zagrożenia nie ma. Na przykład, kiedy siedzimy wieczorem na kanapie, a mimo to trudno nam się rozluźnić albo gdy odkładamy wykonanie telefonu nie dlatego, że nam się nie chce, ale dlatego, że już sama myśl o rozmowie wywołuje napięcie.

Osoby, które nie doświadczają silnego lęku, często mówią: „Nie przejmuj się”, „Po prostu o tym nie myśl” albo „Przecież nic się nie dzieje”. Problem w tym, że właśnie na tym polega lęk. Nie potrzebuje realnego zagrożenia, żeby uruchomić reakcję organizmu.

To nie jest kwestia silnej woli

Wyobraźmy sobie, że włączamy alarm przeciwpożarowy. Kiedy naprawdę wybuchnie pożar, alarm jest niezwykle potrzebny – ostrzega nas przed niebezpieczeństwem i mobilizuje do działania. Wyobraźmy sobie jednak, że ten sam alarm uruchamia się za każdym razem, gdy przypalimy tosty albo ktoś zapali świeczkę. Po pewnym czasie trudno byłoby normalnie funkcjonować. W pewnym sensie podobnie działa lęk.

Jego zadaniem jest chronić nas przed zagrożeniem. Problem pojawia się wtedy, kiedy organizm zaczyna reagować tak, jakby zagrożenie było obecne, mimo że obiektywnie nic nie wskazuje na niebezpieczeństwo. Serce przyspiesza, mięśnie się napinają, oddech staje się płytszy, a mózg zaczyna intensywnie szukać odpowiedzi na pytanie: „Co może się wydarzyć?”. Nie dzieje się tak dlatego, że ktoś jest słaby albo „za bardzo się wszystkim przejmuje”. To reakcja układu nerwowego, który próbuje nas chronić, tylko robi to w  sytuacji, która tej ochrony nie wymaga.

A co jeśli…?”

Jedną z najbardziej charakterystycznych cech lęku jest to, że bardzo rzadko mówi: „Boję się”. Znacznie częściej zaczyna zdanie od słów: „a co jeśli?”. Co jeśli się pomylę/zachoruję/popełnię błąd itp. Każde z tych pytań wydaje się rozsądne, problem polega na tym, że lęk nie poprzestaje na jednym pytaniu. Kiedy znajdzie odpowiedź na jedno, natychmiast podsuwa kolejne. To trochę tak, jakby mózg próbował przygotować się na wszystkie możliwe sytuacje, zanim jeszcze wydarzy się cokolwiek. I choć wydaje się, że takie analizowanie powinno dawać poczucie kontroli, w rzeczywistości często prowadzi do jeszcze większego napięcia.

Dlaczego unikanie przynosi ulgę?

Osoba, która boi się wystąpień publicznych, odwołuje prezentację. Ktoś, kto odczuwa silny lęk przed oceną, nie odpisuje na wiadomość. Inna osoba przekłada wizytę u lekarza, bo boi się usłyszeć diagnozę. Przez chwilę pojawia się ulga i właśnie dlatego unikanie jest tak podstępne. Nasz mózg uczy się, że skoro napięcie spadło po uniknięciu sytuacji, to unikanie było dobrym rozwiązaniem. Problem w tym, że następnym razem lęk zwykle pojawia się jeszcze wcześniej i jest jeszcze silniejszy. Nie dlatego, że wydarzyło się coś nowego. Dlatego, że mózg dostał informację: „To rzeczywiście musiało być niebezpieczne, skoro tego uniknęliśmy”. To jeden z  mechanizmów, który sprawia, że lęk potrafi utrzymywać się przez długi czas.

Przecież wszystko jest w porządku”

Osoby zmagające się z lękiem często słyszą właśnie takie zdanie. I bardzo często same doskonale wiedzą, że racjonalnie nie ma powodów do niepokoju. To właśnie bywa najbardziej frustrujące. Można jednocześnie wiedzieć, że lot samolotem jest bezpieczny i czuć ogromne napięcie przed wejściem na pokład lub, że zwykły ból głowy nie musi oznaczać poważnej choroby, a mimo to nie móc przestać o  tym myśleć. Lęk nie bierze się z braku wiedzy. Dlatego samo logiczne tłumaczenie bardzo często nie wystarcza, żeby go wyciszyć.

Kiedy lęk zaczyna rządzić codziennością

Nie każdy lęk wymaga pomocy specjalisty. Lęk jest naturalną emocją i pełni ważną funkcję – ostrzega nas przed zagrożeniem. Problem pojawia się wtedy, kiedy zaczyna ograniczać życie. Kiedy rezygnujemy z ważnych dla siebie rzeczy i coraz więcej decyzji podejmujemy nie dlatego, że czegoś chcemy, ale dlatego, że chcemy uniknąć napięcia. Kiedy lęk zaczyna decydować, gdzie pójdziemy, z  kim porozmawiamy, jakie wyzwania podejmiemy i z czego zrezygnujemy. To moment, w którym warto poszukać wsparcia.

Zrozumienie to pierwszy krok

Lęk nie jest oznaką słabości. Nie świadczy o tym, że ktoś jest mniej zaradny, mniej odważny czy gorzej radzi sobie z życiem. Jest sygnałem wysyłanym przez układ nerwowy, który, z różnych powodów, zaczął reagować zbyt intensywnie lub zbyt często.

To dobra wiadomość.

Bo skoro lęk jest mechanizmem, można nauczyć się go rozumieć. A kiedy rozumiemy, co dzieje się z naszym organizmem, łatwiej przestajemy traktować własne reakcje jak dowód na to, że „coś jest ze mną nie tak”. Nie chodzi o to, żeby już nigdy nie odczuwać lęku. Chodzi o to, żeby to on nie decydował o naszym życiu.

Katarzyna Kamińska

Źródła i literatura

  • Craske, M. G., & Barlow, D. H. (2022). Mastery of Your Anxiety and Panic.

  • Clark, D. A., & Beck, A. T. (2011). Cognitive Therapy of Anxiety Disorders.

  • LeDoux, J. (2015). Anxious: Using the Brain to Understand and Treat Fear and Anxiety.

  • American Psychiatric Association. (2022). Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders (DSM-5-TR).

30 czerwca 2026

Szukaj w czytelni

Po tytule

Po fragmencie

Po tagach

Spis artykułów

Potrzebujesz terapii?
Wybierz odpowiednią:

Nasza lokalizacja

Nasz gabinet psychologiczny znajduje się w miejscowości Zielonka w domu jednorodzinnym.
Graniczymy z miejscowościami z powiatu wołomińskiego, tj. Wołomin, Kobyłka, Marki, Ząbki a także Radzymin. Do skorzystania z naszych usług zapraszamy także mieszkańców najbliższych dzielnic WarszawyRembertów, Wawer i Praga.

Sprawdź, jak dojechać >

Ośrodek Terapii i Rehabilitacji
ul. Wrzosowa 66
05-220 Zielonka / k. Warszawy